Niekoniecznie O Mężczyźnie by Hey

 
Love this song? Put this box on your blog!
Lyrics

Niekoniecznie O Mężczyźnie Lyrics

"Nka na nke" tak go zw
Guziczek przy szyjce
Powietrze kradnie
Widelcami dwoma rybke je
Lecz dubie w nosie
I o ciane to
Na zawoanko z jego ust
Kamstewka parami
Biegn w wiat
Fizyczno jego
full lyrics

more lyrics

Paste this code into your blog:

Niekoniecznie O Mężczyźnie Lyrics

edit | print 
"Nka na nke" tak go zw
Guziczek przy szyjce
Powietrze kradnie
Widelcami dwoma rybke je
Lecz dubie w nosie
I o ciane to
Na zawoanko z jego ust
Kamstewka parami
Biegn w wiat
Fizyczno jego
aosna jest
A w gwce rwnie nieciekawie
Nie lubie go
Nie lubie na na na na na
Nie lubie go
Nie lubie na na na na na
Nie moge uciec od niego nie
Bo ramionami
Zszyli nas
Kilka narzdw wspnych jest
Nawet nie moge
Mu yczy le
Dlatego by nie widzie go
Wczoraj wykuam
Oczy swe
I by jego oddech
Nie drani mnie
W nosie nosze wate
Nie lubie go
Nie lubie na na na na na
Nie lubie go
Nie lubie na na na na na
Nie lubie go
Nie lubie na na na na na
Nie lubie go
Nie lubie na na na na na
This is where you edit and then post corrections:
Artist:
Title:
Songwriter:
Your name (just to give you credit, optional):
Email (to let you know, when it's posted):
Enter the code exactly as it appears: